poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Od Filipa D. - Karol J.

-Cześć – powiedziałem patrząc na chłopaka w pokoju. 
-Hejka – powiedział i odwrócił się.
Wszedłem do pokoju i rozpakowałem się. Następnie poszedłem do mojego psa. Siedział on grzecznie w pokoju, a jak wszedłem szybko do mnie podbiegł. Pobawiłem się z nim chwilę i następnie wróciłem na górę. Filip siedział na swoim łóżku i czytał książkę. Kiedy odłożył książkę porozmawialiśmy chwilę.
-Filip. Pokarzesz mi wszystkie hale? Jeszcze nie wiem jak tu jest i chciałbym się dowiedzieć. - powiedziałem i popatrzyłem na niego.
-No dobra skoro chcesz. - powiedział i wstał. Ruszyliśmy do drzwi i następnie zeszliśmy do pokoju dla pupili. Zabraliśmy Sierrę i Tota na spacer. Wyszliśmy z akademii i najpierw ruszyliśmy w stronę hali, która nie wiem do czego służyła. W każdym razie jak tam weszliśmy od razu mi się spodobała.
-To jest hala do skoków – powiedział Filip i ruszył do stajni.
-Czemu idziemy do stajni? - zapytałem i ruszyłem za nim.
-Czemu mamy sami chodzić po halach? Niech się konie z nami przejdą. - powiedział i ruszył do boksu swojego konia. Ja w tym czasie ubrałem Taylora. Kiedy wyszliśmy ze stajni Filip już czekał. Ruszyliśmy stępem w stronę hali do skoków. Było na niej ustawione kilka przeszkód.
-Dzisiaj może nie będziemy chodzić po wszystkich halach tylko sobie poskaczemy? - zapytał chłopak
-No jasne. - powiedziałem.
Chwilę stępowaliśmy i następnie poskakaliśmy sobie kilka stacjonat i kopert. Jeździliśmy tak przez godzinę. Skończyliśmy i odstawiliśmy konie na pastwisko. Odprowadziliśmy pieski do pokoju dla zwierząt. Następnie poszliśmy na górę do swojego pokoju. Filip wszedł do pokoju, a ja ruszyłem na dół gdzie spotkałem Sarę.

C.D.N. Sara M.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz